Data: 2016-03-29

Do wyznaczania kierunków świata służy kompas. Orientacja w terenie jest bardzo ważną sprawą, więc każdy turysta powinien potrafić wskazać północ. Nawet jeżeli z jakiegoś powodu nie mamy przy sobie kompasu, to są na to proste sposoby…

Po pierwsze warto nauczyć się, jak zrobić prowizoryczny kompas. Nie jest to bardzo skomplikowane. Wykorzystując pole magnetyczne Ziemi, możemy do zrobienia kompasu wykorzystać igłę do szycia. Jest to przedmiot, który zazwyczaj nosimy w przyborniku, więc nie powinno być z nim problemu w terenie. Na początku musimy namagnetyzować igłę. Do tego najlepiej wykorzystać magnes sztabkowy. Przesuwając kilkakrotnie magnes w jednym kierunku, wzdłuż igły sprawiamy, że kumuluje się na niej ładunek elektrostatyczny. Jeżeli nie mamy magnesu to można pocierać igłę na przykład jedwabną tkaniną. Tak namagnesowana igła, jeżeli będzie mogła się spokojnie obracać, wyznaczy nam oś północ – południe. Najlepszym miejscem na umieszczenie naszej igły magnetycznej jest miseczka lub kubek  z wodą, może to być naczynie ceramiczne, drewniane, bądź z plastiku. I jeszcze jedno, żeby igła nie zatonęła, na wodzie kładziemy źdźbło trawy lub kawałek liścia, a na nim dopiero igłę.

Prowizoryczny kompas

Prowizoryczny kompas

Wyznaczyliśmy właśnie oś północ – południe. Teraz tylko trzeba zorientować się który z końców igły wskazuje północ. Zrobimy to bez problemu jeżeli obserwowaliśmy słońce. Zapamiętujemy, który koniec igły wskazuje kierunek północny (ewentualnie możemy oznaczyć końcówkę np. mazakiem).

Improwizowany kompas możemy, także zrobić z żyletki i nitki. Wystarczy żyletkę namagnetyzować w ten sam sposób co igłę. Zawieszamy ją na nitce, aby mogła swobodnie się kręcić i gotowe. Jednak kompas wykonany z żyletki jest bardzo podatny na podmuchy wiatru, dlatego przy wietrznej pogodzie należy taki kompas w jakiś sposób osłonić.

A teraz żyletka...

A teraz żyletka…

Jeżeli jednak nie mamy z czego zrobić kompasu, możemy wyznaczyć kierunki w inny sposób. Dużo da nam obserwacja słońca. Jak wiadomo słońce rozpoczyna swą wędrówkę na wschodzie, a kończy na zachodzie. Jeżeli zatem widzimy wczesnym rankiem wschód słońca (lub wieczorem zachód słońca) to już mamy wyznaczoną oś wschód – zachód i prostopadłą do niej oś północ – południe.

W ciągu dnia, jest jednak zdecydowanie trudniej określić kierunki. Wtedy można pomóc sobie zegarkiem ze wskazówkami. Na półkuli północnej należy tak obrócić zegarek, aby krótka wskazówka była skierowana w kierunku słońca. Kąt, który powstanie między wskazówką a godziną 12 dzielimy w myślach na pół. Ta dwusieczna kąta wskaże nam południe.

W nocy, też damy sobie radę. Pod warunkiem, ze niebo jest w miarę czyste i widać gwiazdy. Pamiętajcie, że gwiazdy na niebie nigdy nie zmieniają położenia względem siebie. U nas czyli na półkuli północnej zawsze wypatrujemy Gwiazdy Polarnej, która wskazuje północ. Jest to duża, jasna gwiazda w pobliżu Wielkiego Wozu (Wielkiej Niedźwiedzicy).

Czasem niebo jest całkowicie zachmurzone i metody wspomniane wcześniej są mało przydatne. Wtedy warto zwrócić uwagę na rośliny, bo można z nich wiele wywnioskować. Rośliny do życia potrzebują promieni słonecznych, więc zwracają się w stronę najbardziej nasłonecznioną. To sprawia, że drzewa pochylają się w kierunku południowym. Zwróćmy uwagę na gałęzie, które są dłuższe i mech porastający pnie, kryjący się przed słońcem. Mech potrzebujący wilgoci niemal zawsze rośnie po północnej stronie jakiegoś obiektu rzucającego cień (drzewo, głaz).

Wspomniane metody wyznaczania kierunków zawsze mogą się przydać w terenie. Od dawna stosowane przez harcerzy, turystów, są także opisywane w książkach o survivalu. Warto je znać, tak na wszelki wypadek.

20160328_155907blog3



1 komentarz
  • Miłośniczka

    Najlepszy blog na świecie! Super porady. Jasne i przejrzyste. Teraz na pewno nie zgubię się w terenie 🙂

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *