Autor: Piotr Chaładaj
Data: 2016-05-13

Targi EXPOShooting, które odbywały się w dniach 6 – 8 maja w Sosnowcu znowu okazały się wielkim świętem pasjonatów strzelectwa, militariów i survivalu. Nasze stoisko odwiedziły tłumy gości z całej Polski.

W tym roku dla naszych gości przygotowaliśmy ciekawe produkty survivalowe, noże, łuki oraz nowości z kategorii strzelectwo. Dużym zainteresowaniem cieszyły się również produkty obronne. Pojawiło się wiele nowości, takich jak latarki Walther Pro i Alpina Sport oraz długo wyczekiwane karabinki pneumatyczne AirMaster Puncher PCP Breaker Bullpup i AirMaster Puncher PCP Maxi Long Synthetic.


Strzelaj zdrowiem
Autor: Piotr Chaładaj
Data: 2016-04-11

Hobby4Men skierowane jest głównie dla aktywnych mężczyzn, jednak nie tylko. Tym razem braliśmy udział w akcji STRZELAJ ZDROWIEM organizowanej przez częstochowskie szkoły.

W ramach Światowego Dnia Zdrowia, już po raz kolejny odbyły się zawody sportowo – obronne pod hasłem STRZELAJ ZDROWIEM. Zawody zorganizowane przez Zespół Szkół Technicznych oraz Zespół Szkół im. J. Kochanowskiego w Częstochowie były kolejną cegiełką w budowaniu pożądanych postaw obywatelskich młodych ludzi.


alkomat blowing excellent
Autor: admin
Data: 2013-02-04

Od jakiegoś miesiąca poważnie rozważam zakup sprawdzonego, dobrego alkomatu do użytku własnego. W Sylwestra wiadomo troszkę się „podrinkowało”, a na drugi dzień trzeba było wracać do domu samochodem. Co prawda na drugi dzień rano czułem się dobrze, bez większych oznak kaca, jednak zawsze w organizmie mogło jeszcze trochę tych procentów pozostać, dlatego nie ryzykowałem wyjazdu od razu rano i w drogę zebrałem się dopiero wieczorem, aby mieć pewność, że jestem czysty. Gdybym miał alkomat to od razu bym się sprawdził i sprawa była by jasna czy mogę prowadzić czy jeszcze nie.


rękawiczki 5.11 tac-nfo2
Autor: admin
Data: 2011-01-29

Od jakiegoś czasu 5.11 zaczęło wprowadzać do swojej oferty rękawiczki taktyczne. Jest to owoc współpracy z Jefem Gonzalesem byłym żołnierzem Navy Seal. Na początku rękawiczki były –można by napisać –siermiężne. Pierwsze modele, które miałem możliwość używać były najprostszymi rękawiczkami taktycznym na rynku. Jedyną innowacją było specjalne szycie czubków palców o nazwie Tactical Touch które miały w założeniach poprawiać czucie. Rzeczywiście ten patent działał nawet dobrze. W produktach, które używałem dotychczas z reguły w miejscu gdzie powinniśmy mieć najlepsze czucie podczas wykonywania delikatnych prac znajdował się akurat wielgachny szew, który psuł efekt czasem nawet najlepiej dopasowanej rękawiczki.

Dziś 5.11 rękawiczki wykonuje w kooperacji z firmą Ironclad Performance Wear. Są to zupełnie inne bardzo zaawansowane produkty.

Rękawiczki w działaniach taktycznych nie ważne policjanta czy żołnierza to dziś nie fanaberia czy moda. To jeden z ważnych elementów, który pozwala wykonywać zadania, jakie są stawiane pracownikom służb mundurowych. Rękawiczki nie służą tylko do ochrony dłoni przed zimnem. One znacznie polepszają kontrolę broni podczas strzelania, zabezpieczają dłoń przed drobnymi urazami, jakie mogą się zdarzyć, gdy liczy się szybkość podczas działań typu CQB, chronią przed płomieniami, szkłem, płynami, brudem, gorącem. Obok hełmu i okularów są jednym z najistotniejszych elementów we współczesnym wyposażeniu operatora.

 

rękawiczki 5.11 tac-nfo2 rękawiczki 5.11 tac-nfo2 rękawiczki 5.11 tac-nfo2

 

Wyobraźmy sobie sytuację, że policjant grupy AT wchodzi po drabinie na drugie piętro gdzie za sekundę jego koledzy wysadzą okno, którym rozpocznie się szturm do pomieszczenia. Wyobraźmy sobie, że wewnątrz terrorysta przetrzymuje kilku zakładników. Jest wcześnie rano, mokro od rosy i zimno. Drabina jest śliska. Operator w jednej dłoni dźwiga karabinek HK416 wraz z zamontowanym celownikiem holograficznym, tłumikiem dźwięku, chwytem przednim, celownikiem laserowym i latarka taktyczną. Na udzie ma pistolet typu Glock, na drugim udzie zapasowe magazynki. Pod kamizelką szturmową dźwiga ciężką kamizelkę balistyczną wraz z czterema płytami ceramicznymi. Na głowie maska przeciwgazowa, system łączności i hełm kompozytowy. Powolutku skrada się na wysokość parapetu…sekundy dzielą cały zespół szturmowy od rozkazu ataku, który zabrzmi w słuchawkach. Operator jest pod parapetem bezpieczny, bo 150 metrów dalej, na dachu budynku naprzeciw szturmowanego okna obok komina leży nisko ukryty strzelec wyborowy wraz ze swoim obserwatorem. Jeśli ktokolwiek podejdzie do okna i otworzy usta w zdziwieniu, bo zobaczy czubek hełmu typu MSA TC3002 z zamontowanym na czubku światłem stroboskopowym to za nim sygnał z jego mózgu ruszy w szalonym impecie do ust, aby wykrzyczeć ostrzeżenie do kolegów…jego rdzeń kręgowy rozpadnie się na kilka części. Tak naprawdę nigdy nie dowie się, co go spotkało. To oczywiście dla niego czarny scenariusz…niech nie podchodzi do okna.

Nasz operator naładowany adrenaliną siedzi na końcu drabiny, uda delikatnie drżą czekając na sygnał do skoku przez okno. Jak tylko usłyszy w słuchawkach …mam kontrolę, mam kontrolę, mam kontrolę… NAPRZÓD…. NAPRZÓD….da jeszcze sekundę operatorom którzy zwisając na linach nad oknem a którzy za pomocą ładunków na wysięgnikach wysadzą okno ..ostatni element który dzieli operatora od zwycięstwa.

I nagle jest. Wszystko działa jak w dobrze nakręconym zegarku, słychać komendy i potwierdzenia w słuchawkach, jest huk zwoju lontu detonującego, który ma za zadnie wybić szybę. Co tam wybić …..on ja wydmuchuje do wewnątrz, wybuch i ciśnienie które za nim idzie. Jednocześnie , no może ułamek sekundy który da się tylko zaobserwować w zwolnionym tempie na kamerze później już po kolacji gdy na spokojnie będą analizować wszystkie elementy szturmu, operator zrywa się jak wystrzelony z procy w kierunku okna. Jeszcze dobrze nie opadły wszystkie odłamki, pali się zasłona, drabina zamontowana na specjalistycznym pojeździe MARS drży od wybuchu. I nagle precyzyjna akcja zdaje się tracić na impecie. Jest to zbieg wszystkich drobnych elementów, które tworzyły ten obraz. Czasem ktoś mówi, że nie ważne są szczegóły. Ale ja znam inne powiedzenie-diabeł tkwi w szczegółach. Tutaj precyzyjnie ustawiona piramida zaczyna się walić na łeb, na szyję.

Antyterrorysta skoczył do okna, które było oddalone o 30-40 centymetrów od drabiny, w tym samym czasie zadrżał cały podest, na którym stał pluton szturmowy. Cała konstrukcja zaczęła pracować bo wraz z naszym człowiekiem ruszyła pozostała 5 operatorów. Ten ruch dał dodatkowe 20-30 centymetrów odchyłu. Razem to już prawie metr. Niby nic, ale operator był przygotowany dokładnie na te 30. Do tego dochodzi parapet wykonany z cienkiej blachy. Koniec drabiny, mimo że mocno ryflowany jest cały mokry od zimnego poranka. I stało się..umyka noga. Mimo że producent podawał na przetargu, że Vibram na podeszwie jest antypoślizgowy to jakimś głupim cudem pierwszy raz w życiu noga ucieka nie tam gdzie policjant by chciał. Jedynym ratunkiem jest złapać się okna…a raczej tego, co z niego zostało. To trwa w ułamkach sekund. Snajperzy dopiero zaczęli lekko unosić brew do góry. Jeszcze nawet nie zdążyli pomyśleć o meldunku do dowództwa. Ale to się dzieje. Operator spada. Ostatnim jego pomysłem …nawet nie. Nie pomysłem…wyczuciem, intuicją, wyuczonym sprytem chwyta się ramy okiennej dwoma rękami. Broń, którą wcześniej trzymał w prawej dłoni spada w dół. Nie daleko. Jakieś 40 cm. Tam zawiśnie na specjalnym pasie do broni. Zresztą w tej chwili to jest walka o życie. Nawet gdyby karabinek spadł a jego optyka i akcesoria roztrzaskały się na drobne części to operator może walczyć jeszcze pistoletem i sporym zapasem magazynków do niego. Być może nawet zdąży sobie przypomnieć ostatnie szkolenie z kolegami z USA. Tamci goście z jednostki FBI HRT noszą dwa pistolety oprócz karabinka. Ale jego karabinek wisi już pod parapetem. Dłonie kurczowo trzymają ramę.

Aby nie zatrzymać impetu ataku dwójka praktycznie w momencie upadku chwyciła operatora za uchwyt ewakuacyjny na kamizelce. Uderzenie było jednak tak silne, że siły rozłożył się i na dłonie drugiego policjanta i na dłonie zaciśnięte na ramie okiennej.. Trójka w tym samym momencie przemknęła obok całej tej sytuacji. Doświadczony policjant wiedział że ten body team sobie poradzi …zmieniły się priorytety i teraz on musiał wykrzyczeć w zadymionym pokoju słowa które wywołują łzy na twarzach zakładników na całym świecie …POLICJA! NIE RUSZAJ SIĘ! NA ZIEMIE!.

Już po wszystkim. Karetki zabierają zakładników w odosobnione miejsce, aby porównać zeznania, ranni są opatrywani. Terroryści poddali się i trafili pierwszym transportem na komendę. Nasz operator poklepywany przez kolegów siedzi już w furgonetce. Pali papierosa. Nie takie rzeczy się działy podczas ćwiczeń, więc nie jest zdziwiony. Zawsze jest margines błędu. Ale było blisko. Mógł spaść z drugiego piętra na głowę. Połamać się. W zadumie patrzy na dłonie. Skóra na rękawiczkach jest poprzecinana. Widać gdzieniegdzie skórę dłoni. Nie widać jednak krwi. W ramie pewnie były jeszcze kawałki szkła. Dobrze, że obok dobrej broni dostają jeszcze takie rękawiczki….

 

rękawiczki 5.11 tac-nfo2 rękawiczki 5.11 tac-nfo2 rękawiczki 5.11 tac-nfo2

 

Myślę, że historia może być prawdziwa. Sam kiedyś miałem podobną ale nie aż tak medialną. Po prostu podczas wchodzenie przez okno na ćwiczeniach CQB chwyciłem się ramy gdzie rzeczywiście było szkło. To był ostatni raz, gdy w czarnej taktyce zastosowałem rękawiczki bez palców.

Opisując to zdążenie chciałem zwrócić uwagę jak ważne są dobre i dopasowane rękawiczki w dzisiejszych taktycznych zadaniach.

Takim produktem jest ostatnio wprowadzony do sprzedaży model wykonany z NOMEXu o nazwie TAC-NFO2 w kolorze Coyote.

Charakterystyka;

– wykonane ze skóry i nomeksu zapewniającego lepszą ochronę przed ogniem

– część chwytowa oraz wzmocnienia wykonano ze skóry cielęcej

– podwójne wzmocnienia miejsc newralgicznych

– system Tactical Tough zapewnia idealne czucie chwytanych przedmiotów

– skórzany panel na mankiecie do szybkiego zakładania

Miałem przyjemność testowania tego modelu podczas ćwiczeń SERE oraz trzydniowego kursu survivalowego. Sprawdziły się bardzo dobrze. W nocy temperatura spadła do -10 mimo to rękawiczki sprawdzały się wyśmienicie. Nie mogę napisać, że było mi w nich wtedy ciepło. Ale liczyło się czucie i możliwość wykonywania delikatnej pracy. Na zdjęciach widać że nieraz trzeba działać prawie jak chirurg ;-)

 

rękawiczki 5.11 tac-nfo2 rękawiczki 5.11 tac-nfo2 rękawiczki 5.11 tac-nfo2
rękawiczki 5.11 tac-nfo2 rękawiczki 5.11 tac-nfo2