palnik turystyczny kovea
Autor: Wiktor Lekney
Data: 2016-06-15

   Dobrze przygotowany turysta to nie taki, który wyda 5000 zł na sprzęt z najwyższej półki, aby następnie pochwalić się przed kolegami swoimi nabytkami. W większości przypadków szpej taki jest praktycznie niewykorzystany i stanowi jedynie drogi dodatek do naszych okazjonalnych wycieczek, zajmując przy tym sporo cennego miejsca w plecaku. Inny typ turysty – survivalowca to osoba, która liczy na swoją wiedzę i umiejętności wykorzystania tego, co znajdziemy po drodze przy minimalnym wsparciu sprzętowym. Aby jednak móc świadomie i z powodzeniem wykorzystać swoją wiedzę trzeba ją najpierw mieć. Wiąże się to z koniecznością odbycia licznych wypraw i zaliczenia wielu niepowodzeń, które wykuwają hart ducha wędrowca oraz umiejętności zrobienia czegoś z niczego.


Autor: Piotr Chaładaj
Data: 2016-04-08

Zabierając się do przygotowania miejsca na dłuższy postój należy pamiętać, aby obozowisko było bezpieczne i funkcjonalne. Oto kilka przydatnych porad.

 

Miejsce pod namiot

Kiedy przemierzamy większe odległości, i w pobliżu nie ma schroniska, jesteśmy zmuszeni do obozowania. Zostając w danym miejscu nawet na jedną noc, należy zwrócić uwagę na to czy jest ono bezpieczne. Nie powinniśmy rozbijać obozowiska pod urwiskiem, czy na terenach bagiennych. Bezpieczeństwo to podstawa, a zatem sprawdźmy czy rozkładając się tam, nie będziemy narażeni na osuniecie się zbocza, spadające kamienie lub zalanie przez przepływającą nieopodal rzekę.


Autor: Piotr Chaładaj
Data: 2016-03-10

Brzydka pogoda może nam bardzo pokrzyżować plany. Dlatego warto wiedzieć jaka będzie pogoda, żeby można było się do niej dobrze przygotować.

Planując pieszy rajd, wycieczkę rowerową, a nawet wybierając się na długi spacer z kijkami trekkingowymi warto sprawdzić pogodę, na przykład w serwisie informacyjnym. Co jednak wtedy, gdy nie mamy dostępu do informacji z sieci, telewizji, radia i jesteśmy zdani tylko na siebie? Należy wtedy obserwować przyrodę.


kuchenka esbit pocket stove
Autor: admin
Data: 2012-11-07

Wraz ze wzrostem zainteresowania survivalem rośnie popyt na tego typu produkty. Każdy, kogo interesuje survival i sztuka przetrwania wie jak wielka rolę odgrywa dobór odpowiedniego sprzętu. Musi on być jednocześnie niezwykle funkcjonalny i niezawodny, ale także jak najlżejszy i o możliwie małych gabarytach, dlatego, że przeważnie wszytko nosimy na własnych plecach, a w terenie liczy się każdy gram ekwipunku.


ekspandery bcb na biwak
Autor: admin
Data: 2011-01-07

Jakiś czas temu stworzyłem taki swój zestaw biwakowy który służył mi na wyjazdach gdy nie zabierałem namiotu. Obecnie juz nie pamiętam kiedy spałem w namiocie gdyż od kilku lat śpię w terenie pod gołym niebem. Często wtedy wykorzystuje płachtę biwakową za którą robi amerykańskie poncho. Na taki zestaw składa się poncho, linki do rozwieszenia oraz szpilki i worek który to wszystko mieści. Jest to najlepszy zestaw i jest ze mną praktycznie zawsze.

Chciałem jednak przedstawić jeden element który myślę jest warty zauważenia. Wcześniej do zamontowania płachty używałem paracordu lub jakiejś innej linki. Ale z montażem linki w terenie jest zawsze ten sam problem. Chodzi o naciągnięcie płachty. Z reguły okazywało się że sznurki słabo naprężają płachtę i z którejś strony ona zawsze wisiała lub załamywała się łapiąc w to miejsce deszczówkę. Zastosowanie sznurka powodowało też że rozbicie takiego obozowiska trwało kilka dobrych minut. Gdy pada deszcz jest kluczowe aby nie tracić czasu na zastanawianie się jak rozbić poncho aby wyspać się w miarę sucho. Pewnie jak to czytacie to zastanawiacie się jaki to problem z rozłożeniem w terenie poncha? Odpowiem Wam że jest to problem. Prowadziłem wielokrotnie zajęcia i z harcerzami, strzelcami i w wojsku. I zawsze budowa bazy przejściowej z wykorzystaniem poncha była problemem. Trzeba mieć trochę wyobraźni przestrzennej albo wykonać to z tysiąc razy w terenie aby nie mieć z tym kłopotów.

Na pewno kluczowym elementem jest odpowiednie naciągnięcie płachty.

Nie pamiętam dokładnie gdzie i kiedy ale podejrzałem patent z naciąganiem płachty za pomocą ekspanderów/gum do montażu ładunku na rowerze lub samochodzie. Na pewno jest to patent brytyjski. Przynajmniej podejrzałem go w jakimś angielskim opracowaniu na temat budowy bazy.

Przez kilka lat używałem takich gum które kupowałem w markecie. Jednak nigdy nie występowały one w odpowiednim kolorze i ich trwałość nie należała do najlepszych.

W to lato zacząłem korzystać z gum angielskiej firmy BCB która produkuje takie różne patenty dla żołnierzy i survivalowców.

W zestawie BCB znajdują się 4 sztuki gum. Każda ma metr długości, ładny oliwkowy kolor oraz czarny zaczep z plastikową końcówką zabezpieczającą.

Teraz do rozbicia poncho wystarczy zaczepić końcówkę o płachtę a drugi koniec gumy o wybrane drzewo lub za szpilkę wbitą w ziemię. Guma sama będzie naciągać płachtę i w ten sposób rozbicie całego biwaku jest prostsze, szybsze i mniej pracochłonne. Sznurek zawsze sie plątał, trzeba było go ciąć jak zwijało się biwak i nigdy nie naciągał idealnie płachty. Zastosowanie właśnie takich gum eliminuje nam te wszystkie problemy.

 

ekspandery bcb na biwak ekspandery bcb na biwak ekspandery bcb na biwak
ekspandery bcb na biwak ekspandery bcb na biwak ekspandery bcb na biwak
ekspandery bcb na biwak ekspandery bcb na biwak ekspandery bcb na biwak