Zdobywamy pozwolenie na broń palną do celów sportowych
Data: 2016-09-19

Z ogromną radością obserwuję w Polsce coraz większe zainteresowanie strzelectwem, które przejawia się stale rosnącą grupą osób odwiedzającą komercyjne strzelnice. Obecnie, oprócz miłośników broni, strzelców sportowych i funkcjonariuszy służb mundurowych i SUFO, coraz częściej można spotkać całe rodziny, które w taki sposób spędzają wspólny czas, łącząc rekreację z nauką.
Pomału przestaje dziwić na strzelnicy widok matki z nastoletnim synem, która zamiast modnego ciucha, prezentuje mu godzinne strzelanie pod okiem doświadczonego instruktora. Coraz częściej również kobiety odwiedzają kluby strzeleckie, by poczuć dreszczyk emocji… albo po prostu nauczyć się strzelać z broni. Pociechy przyprowadzane przez „taktycznych” tatusiów szybko łapią strzeleckiego bakcyla i przekonują się, że prawdziwe strzelanie (nawet z pneumatyka) jest dużo ciekawsze i oczywiście trudniejsze niż bezmyślna strzelanka Call of Duty.

Polacy z uwagi na wydarzenia w Europie i na świecie, pomału budzą się z czerwonego letargu, który głęboko wbił do polskiej świadomości, że strzelectwo i broń są złe i powinno być najlepiej całkowicie zakazane.

Należy jednak pamiętać, że strzelectwo w Polsce ma głębokie korzenie oraz tradycje, a broń jest nierozerwalnie związana z historią naszej Ojczyzny. Polska ma na swoim koncie szereg osiągnięć olimpijskich, począwszy od brązowego medalu Władysława Karasia (Berlin 1936), Józefa Zapędzkiego dwukrotnego złotego medalisty olimpijskiego (Meksyk 1968, Monachium 1972) oraz współcześnie Renaty Mauer-Różańską (IO Atlanta 1996 i IO Syndey 2000) i Sylwii Bogackiej (IO Londyn 2012).

Nie ma zatem nic dziwnego w tym, że Polacy chcą strzelać i co za tym idzie posiadać w pełni unormowany ( bez uznaniowości) dostęp do broni.
Dostęp do broni w Polsce reguluje Ustawa z dnia 21 maja 1999 r. o broni i amunicji, która do 2014 byłą już zmieniana 19 krotnie. Można zatem łatwo odnieść wrażenie – że ustawa odstaje znacząco od realiów społecznych i potrzeb Obywateli do posiadania broni. Warto również wspomnieć, że obecnie Polska należy do najbardziej rozbrojonych krajów Europy, na 1000 mieszkańców przypada bowiem około 2,6 sztuki broni. Dla porównania w Niemczech wskaźnik ten wynosi 30,3, we Francji 31,2, w Rosji 8,9, a w sąsiadującej Ukrainie 6,6.
Sytuacja na szczęście dynamicznie się zmienia na lepsze, w Polsce corocznie wydaje się coraz więcej pozwoleń, głównie do celów kolekcjonerskich, łowieckich i sportowych.

Będąc posiadaczem pozwolenia na broń do celów sportowych, postanowiłem podzielić się moimi doświadczeniami o tym, jak takowe pozwolenie uzyskać, ile czasu to zajmuje, ilu PLN się pozbędziemy oraz służyć kilkoma praktycznymi radami.

Pierwsze kroki do uzyskania pozwolenia na broń

Całą podróż w drodze do uzyskania pozwolenia na broń palną do celów sportowych zaczynamy od wizyty w klubie strzeleckim (najlepiej lokalnym).
W zależności od klubu, odbywamy kilkumiesięczny staż (długość zależna od klubu). W tym okresie odbywamy regularne wizyty na strzelnicy, uczymy się bezpiecznego obchodzenia z bronią, technik strzelania i trafiania 😉 oraz zdobywamy wiedzę o przepisach sportowych ISSF (Międzynarodowa Federacja Sportu Strzeleckiego). Już na tym etapie czeka nas pierwszy koszt, wpisowa opłata klubowa, jej wysokość wynosi około 100 zł, zwykle jest ona połączona ze składką roczną od 150-300 zł. Moja drobna sugestia, zapisujcie się do Klubu na początku roku. Dlaczego? Dopiero bowiem po okresie 3 miesięcznego stażu, klub macierzysty może zgłosić Was na egzamin na Patent Strzelecki. Oprócz zdobywania wiedzy i umiejętności strzeleckich, warto zaopatrzyć się we własne środki ochronne tj. ochronniki słuchu i okulary strzeleckie. Na początek polecam ochronniki Peltor Bull’s Eye I i okulary tej samej marki, produkty niedrogie, sprawdzone i co najważniejsze zapewniające należyty poziom bezpieczeństwa.

 

Patent strzelecki

Patent strzeleckiEgzaminy na patent strzelecki odbywają się cyklicznie, w różnych miejscach Polski, lokalizacje i terminy można łatwo znaleźć na stronie PZSS. Przed patentem, klub najczęściej przeprowadza wewnętrzny kurs dla zainteresowanych osób, podczas którego instruktorzy uczulają na jakie elementy należy szczególnie zwrócić uwagę i intensywniej się przygotować. Strzelanie trenujemy pod okiem instruktora, teorię musimy przyswoić we własnym zakresie. Na egzamin zgłasza Was klub do którego należycie.
Przed przystąpieniem do egzaminu należy wnieść opłatę w wysokości 400 zł (za patent). Bezpośrednio przed egzaminem lekarz medycyny sportowej przeprowadza płatne badanie o zdolności do uprawiania sportów strzeleckich. W tym miejscu żegnamy z portfela 50 PLN.

Jeśli wykuliście na pamięć wymiary pudełek pomiarowych, wielkości tarcz oraz śpiewająco znacie ustawę o broni i amunicji oraz wskazane fragmenty kodeksu karnego – jedziemy na egzamin.
Niestety wiedzy jest sporo i o ile informacje z zakresu UOBiA oraz kodeksu karnego szybko i łatwo wchodzą do głowy, o tyle wiedza o strzelectwie sportowym (szczególnie wymiary) wymagają solidnego wkucia materiału. Z racji tego, że gmach uczelni opuściłem już naście lat temu, wieczór przed egzaminem spędziłem na nauce, no może nie cały, dokładnie godzinkę … albo pół 😉 Trzeba to po prostu wbić do głowy, koniec kropka.

Egzamin na patent strzelecki

1. Część teoretyczna
Warto oczywiście być wcześniej, zająć kolejkę do lekarza, zobaczyć (jeśli to możliwe) z czego będziemy strzelać oraz oczywiście zawiązać nowe znajomości w światku strzeleckim.
Na egzamin przyjeżdża bardzo zróżnicowana liczba chętnych, ja miałem przyjemność być jednym z bodajże 100 osób, która dotarła tego dnia do Siemianowic Śląskich. Po obowiązkowym badaniu lekarskim i otrzymaniu orzeczenia (istnieje możliwość jego zdobycia wcześniej) czekamy na pierwszą część patentu – egzamin teoretyczny. Otrzymujemy test z 10 pytaniami, o trzech możliwych odpowiedziach (A,B,C)z których tylko jedna jest poprawna.
Uwaga! W pierwszych 4 pytaniach nie możemy popełnić błędu, w pytaniach 5-10 możliwa jest jedna pomyłka. Na jego rozwiązanie mamy bodajże 20-30 minut, jeśli jesteśmy przygotowani wystarczy dosłownie 5 minut, nawet z dwukrotnym sprawdzeniem.
Nie spieszmy się jednak, dokładnie czytajmy treść pytań, są one bowiem formułowane w sposób podchwytliwy i łatwo odpowiedzieć błędnie pomimo posiadanej wiedzy.

Dla przypomnienia, egzamin teoretyczny obejmuje znajomość zagadnień z zakresu:

  • obowiązującej ustawy o broni i amunicji oraz przepisów wydanych na jej postawie;
  • zasad bezpieczeństwa przy posługiwaniu się bronią sportową;
  • regulaminów strzeleckich;
  • budowy, zasad działania i danych technicznych broni do celów sportowych;
  • znajomości przepisów kodeksu karnego dotyczących przestępstw związanych z bronią

Arkusze z odpowiedziami oddajemy członkom komisji, która po ich błyskawicznym sprawdzeniu informuje nas o wyniku części teoretycznej. Kolejna uwaga, jeśli nie zdamy teorii, nie zostajemy dopuszczeni do części praktycznej, czyli podobnie jak przy egzaminie na prawko.

2. Część praktyczna

By życie nie było zbyt proste, ta część również jest podzielona. Strzelamy bowiem z pistoletu, karabinka i strzelby, co pozwala nam w przyszłości brać udział w tych konkurencjach na zawodach i starać się o pozwolenie na ww typy broni.
W zależności od strzelnicy, możemy strzelać z małego kalibru, pneumatyka oraz strzelby gładkolufowej. Podczas części praktycznej najważniejsze jest bezwzględne przestrzeganie zasad bezpieczeństwa, na ten aspekt bowiem instruktorzy zwracają największą uwagą.
Zarówno z pistoletu i karabinu musimy uzyskać określony przez instruktora wynik, proszę się jednak nie martwić – bardziej liczy się skupienie oddanych strzałów, aniżeli celność. Tak jak wspomniałem powyżej instruktorzy w dużo większym stopniu zwracają uwagą na bezpieczeństwo posługiwania się bronią, aniżeli nasze umiejętności, które dopiero przecież rozwijamy.
Wyniki strzelania z pistoletu i karabinku dla znakomitej większości są pozytywne, na ostatniej jednak konkurencji – czyli strzelaniu do rzutków bywa mniej kolorowo. W tej konkurencji oddajemy 5 pojedynczych strzałów i musimy trafić w trzy z pięciu lecących obiektów. Strzelamy z odległości 15 metrów od bunkra z postawy stojącej, czas 6 minut.
Ostatnio zamiast trapa odbywa się również strzelanie do celów reaktywnych (do poperów), forma podobna tj. pozycja stojąca, dystans 10 metrów, 4 cele do trafienia – mówiąc otwarcie bułka z masłem.
Jeśli nie strzelaliście wcześniej konkurencji trap, warto przyjechać na strzelnicę wcześniej i nieco poćwiczyć, po 10 strzałach ze strzelby pod okiem instruktora załapiecie o co w konkurencji chodzi.
Z poperami raczej nie ma większych problemów, cały jednak czas należy pamiętać o przestrzeganiu strzeleckiego BHP. Jeśli pójdzie kiepsko, warto powędrować na koniec kolejki i za dopłatą 100 pln spróbować powtórzyć konkurencje. Instruktorzy są zazwyczaj bardzo wyrozumiali i pozwalają na drugie podejście.
Jeśli jednak poszło naprawdę źle i oblaliśmy całość, powtórka będzie nas kosztować 400 pln.
Istotna uwaga, zdając część praktyczną, możemy wybrać, czy zdajemy na 3 typy broni (pistolet, strzelba, karabin) czy tylko wybrane (np. tylko pistolet). Ma to jednak swoje ważne konsekwencje w przyszłości. Mając bowiem patent strzelecki wyłącznie na pistolet, nie będziemy mogli ubiegać się o pozwolenie na karabin i strzelbę. Warto zatem zrobić lejce na trzy kategorie, opłata za egzamin rozszerzający patent wynosi niestety 200 pln (w ciągu 6 miesięcy od egzaminu).
Zdacie na pewno, warto jedynie mocniej wykuć dane techniczne i poćwiczyć strzelanie ze strzelby.

Licencja zawodnicza

Po upływie około 2-4 tygodni, otrzymamy list polecony z patentem. Patent uprawnia nas do ubiegania się o licencję zawodniczą, umożliwia strzelanie na strzelnicach komercyjnych bez opieki instruktora oraz zwalnia z egzaminu przed Policją w sytuacji ubiegania się o pozwolenie na broń do celów kolekcjonerskich. Mamy zatem pierwszy ważny dokument na drodze ubiegania się o pozwolenia na broń palną do celów sportowych.

Kolejnym krokiem jest wystąpienie o wydanie licencji zawodniczej (w klubie macierzystym) uprawniającej nas do udziału w zawodach strzeleckich. Koszt licencji sportowej to razem 75 pln. Otrzymując licencje sportową należy pamiętać o kilku istotnych kwestiach, jest ona ważna przez rok kalendarzowy, corocznie trzeba ją odnawiać (opłata 75 pln), utrzymanie licencji wymaga min. 8 startów w zawodach w skali roku. O co chodzi ze startami? Jeśli wasz patent obejmuje 3 rodzaje broni tj. pistolet, karabin, strzelbę, posiadając licencję jesteście zobligowani do brania udziału w zawodach. Konkurencja główna (pistolet) wymaga 4 startów, pozostałe po dwa starty, co daje w sumie 8 startów zawodniczych. To naprawdę niedużo, wystarczy udział w 2-3 zawodach, obejmujących 3-4 konkurencje. Wasze wyniki nie są istotne, ważne żeby być odnotowany w oficjalnym komunikacie z zawodów. Resumując, jedziemy 2-3 razy w roku na zawody i utrzymujemy ważność licencji na kolejny rok, wykonalne i proste jak konstrukcja cepa.
Co jeśli… no właśnie, co jeśli nie wykonamy normy startów, z różnych losowych przyczyn, a chcemy utrzymać licencję? Wtedy oczywiście PZSS sięgnie do naszej kieszeni i musimy przystąpić do egzaminu weryfikacyjnego. Za pierwszą dyscyplinę (pistolet) zapłacimy 400 pln, za każdą kolejną 200 pln, co w przypadku całkowitego braku startów uszczupla naszą kieszeń o 800 pln.

Są to jednak nader rzadkie sytuacje i przy odrobinie samozaparcia, cechy jakże ważnej w strzelectwie, utrzymanie licencji nie powinno dla nikogo przysporzyć trudności.
Wnioski o wydanie licencji zawodniczej składajcie na początku roku, wtedy bez problemu, nawet w razie zawirowań losowych, spokojnie uzbieracie 8 startów.

Przygotowania do złożenia wniosku o pozwolenie na broń palną

Po pierwszym odnowieniu licencji zawodniczej, możemy przejść do ostatniej fazy, kompletowania dokumentacji, którą dołączymy do wniosku o pozwolenie na broń palną do celów sportowych.
Pierwszym pozyskanym wnioskiem będzie otrzymane od Prezesa Klubu „udokumentowane zaświadczenie o członkostwie w klubie o charakterze strzeleckim”. Takie zaświadczenie honorowane jest przez miesiąc, warto zatem pamiętać, by wszystkie dokumenty zgromadzić w stosunkowo krótkim terminie.
Następnie czeka nas wizyta u psychologa, psychiatry, okulisty i lekarza orzecznika. O dziwo całość niezbędnych badań udało mi się wykonać jednego dnia, nie wliczając osobnej wizyty u lekarza orzecznika. Warto pamiętać, że badania muszą być przeprowadzone przez lekarzy akceptowanych przez WPA pod które podlegacie. Obowiązująca lista lekarzy zawsze podawana jest na stronie wojewódzkiego wydziału postępowań administracyjnych, przykład tutaj http://bip.katowice.kwp.policja.gov.pl/KWK/pozwolenia-i-listy-kwal/284,Wykaz-Lekarzy.html.
Pierwszą częścią badań jest test psychologiczny. Musimy zmierzyć się z testem matryc Ravena (ogólnodostępny) oraz testem osobowości. Jeśli nie maltretujemy nagminnie kotów i nie słyszymy głosów w głowie przejdziemy bez problemu 😉 Wizyta u psychiatry również nie należy do stresujących, warto oczywiście potrafić rozsądnie i rzeczowo wytłumaczyć dlaczego chcemy posiadać tak straszne narzędzie jakim jest broń. Następnie badanie pole widzenia, tablica z literami oraz test widzenia przestrzennego Langa (karta 3D) z którym o dziwo miałem mały kłopot, kłania się chyba nadmiar pracy przy komputerze.
Całość medyczną zamyka podsumowanie u lekarza-orzecznika, krótka rzeczowa rozmowa, wypełnienie formularza i po bólu. Kieszeń odchudzona o 500 pln.

Składamy wniosek o pozwolenie na broń palna do celów sportowych

Osoby ubiegające się o pozwolenie na broń palną do celów sportowych muszę przedstawić ważną przyczynę posiadania broni, w naszym przypadku jest to „udokumentowane zaświadczenie o członkostwie w klubie”, posiadanie odpowiednich kwalifikacji sportowych (patent) oraz licencję właściwego PZS.
W komplecie składanych dokumentów powinny się znaleźć:

  • Potwierdzona notarialnie kopia dowodu osobistego
  • Potwierdzona notarialnie kopia patentu strzeleckiego
  • Potwierdzona notarialnie kopia licencji zawodniczej
  • Oryginał dokumentu potwierdzającego przynależności do klubu strzeleckiego
  • Oryginał dokumentu potwierdzającego odbyte badanie lekarskie
  • Oryginał dokumentu potwierdzającego odbyte badanie psychologiczne
  • Oryginał potwierdzenia wniesienia opłaty skarbowej na konto właściwego urzędu miejskiego w wysokości 242 zł
  • Dwa zdjęcia formatu 3cm x 4cm
  • Wniosek na wydanie pozwolenia na broń palną do celów sportowych z uzasadnieniem i wskazaniem typu oraz ilości
  • Oficjalne komunikaty z zawodów strzeleckich ( nie są obowiązkowe), ale warto je przedłożyć

Osobiście posłuchałem porad osób posiadających już broń i postanowiłem wszystkie kwity zawieźć do WPA osobiście. Dzięki temu unikamy przede wszystkim kosztów związanych z potwierdzeniami notarialnymi, oraz poznajemy urzędników, z którymi przyjdzie nam się na pewno jeszcze w przyszłości spotkać. W WPA składamy kserokopie ww. dokumentów, ich zgodność pisemnie potwierdza na miejscu osoba przyjmująca całą dokumentację.
Oprócz przygotowania kompletu dokumentów, warto wcześniej przemyśleć kwestię składanego wniosku. A dokładnie ilości broni, o którą będziemy wnioskować. Każde WPA nieco inaczej podchodzi do tego tematu, dlatego na początek może nie warto kruszyć kopii i lepiej zadowolić się powiedzmy 5 jednostkami, aniżeli wdawać się w niepotrzebne przeciąganie postępowania administracyjnego i szczegółowo wyjaśniać do czego potrzebujemy np. 12 jednostek broni. Oczywiście nikomu nie zabrania się ambitnego wyrażania swoich potrzeb, pytanie tylko ile czasu i nerwów na to poświęcimy. Mój wniosek opiewał na 6 sztuk broni: 2 pistolety centralnego zapłonu, jeden pistolet bocznego zapłonu, dwa karabiny centralnego zapłonu oraz strzelbę gładkolufową. Kusiło mnie, żeby złożyć wniosek na 8 sztuk (druga strzelba i karabin bocznego zapłonu) uznałem jednak, że summa summarum i tak minie sporo czasu zanim kupię 6 jednostek deklarowanych we wniosku, wobec czego pozostałem przy pierwotnej ilości.
Po 2 tygodniach od złożenia wniosku, zostałem zaproszony na lokalny komisariat, gdzie udzieliłem wyczerpujących wyjaśnień na temat mojej osoby i przeznaczenia broni. Wszystko w dosyć miłej atmosferze, choć nadal uważam, że Policja, pomimo wszechstronnej weryfikacji każdego przyszłego posiadacza broni, traktuje nas Strzelców dosyć nieufnie i z pewną rezerwą, jak egzotyczne zwierzaki. Dzielnicowy może nas również odwiedzić w miejscu zamieszkania, zaczerpnąć na nasz temat opinii sąsiadów, wszystko w celu przygotowanie opinii środowiskowej.
Na tym etapie warto już myśleć (dokonać wyboru i zaplanować wydatki) o zakupie odpowiedniej szafy pancernej w standardzie S1, choć do jej fizycznego posiadania jesteście zobligowani dopiero w momencie zakupu broni. Koszt przyzwoitej szafy to około 1000 pln (z wysyłką). Kupując szafę, warto pamiętać, że będzie to nasz ulubiony mebel na lata i powinien wygodnie pomieścić deklarowaną przez nas ilość broni wraz z amunicją i zazwyczaj akcesoriami do niej. Sugestia – lepiej kupić szafę większą i nie martwić się o składowanie broni i amunicji. Sejf bezwzględnie musi posiadać atest i klasę S1 (wymogi ustawy) – nie jest jednak wymagane kotwienie (mocowanie) szafy do podłoża, możemy to uczynić wyłącznie dla własnego kaprysu.
W wyniku postępowania administracyjnego, po upływie regulaminowego miesiąca, do moich drzwi zapukał przejęty listonosz, trzymając w ręku kopertę z pieczątką katowickiego WPA.
Na 40 imieniny otrzymałem upragnione pozwolenie na broń palną do celów sportowych w liczbie 6 sztuk 🙂

Promesy na zakup broni palnej

Nie był to jednak koniec drogi urzędowej, kolejnym krokiem było bowiem złożenie i opłacenie wniosku o wydanie promes – czyli dokumentu uprawniającego do zakupu broni. Opłata za każdą promesę wynosi 17 zł. Promesy posiadają bezterminową ważność, wnioskować można o wszystkie promesy jednocześnie lub w zależności od potrzeb zakupu broni. Dzięki kolejnej sugestii starszych kolegów, wnioskowałem o wydanie wszystkich promesy jednocześnie. Powód jest prosty, na rynku wtórnym broni, pojawiają się często prawdziwe perełki w okazyjnych cenach, warto mieć na tę okazję pod ręką wolną promesę. Czas wydania promesy wynosi 7 dni od otrzymania wniosku przez WPA.
Przyznaje, że na promesy czekałem już jak na szpikach. Zostały wysłane ostatniego ustawowego dnia (siódmego) i po 9 dniach od złożenia wniosku dotarły do mnie kwity, na które czekałem ponad 1,5 roku. Kolejnego dnia kupiłem swoją pierwszą broń – pistolet centralnego zapłonu Springfield XD(M) 5.25, idealny dla początkujących strzelców do strzelania tarczowego.
Zakupioną broń musimy przechowywać w szafie pancernej klasy S1. Dlatego w momencie przywiezienia broni powinniśmy już takowy sejf posiadać. Jeśli z różnych względów nie możemy sobie na początek pozwolić na zakup szafy, możemy broń przechowywać w klubie lub szafie u innego strzelca sportowego. Ustawa przewiduje bowiem użyczenie broni innej osobie posiadającej pozwolenie na broń do celów sportowych.

Rejestracja i książeczka posiadacza broni

legitymacja posiadacza broniPo zakupie broni, mamy 5 dni na jej rejestrację w WPA. Ważna informacja, jest to 5 dni, w które wlicza się weekendy i święta. Kupując zatem pistolet w poniedziałek, ostatnim dniem rejestracji będzie piątek; kupując pistolet w czwartek ostatnim dniem rejestracji będzie poniedziałek. Na tym etapie nie ma żartów i musimy skrupulatnie przestrzegać ustawowego czasu. Ponownie skorzystałem z doświadczenia moich kolegów, zamiast wysyłać dokumenty pocztą (wniosek o rejestrację broni, faktura zakupu) osobiście stawiłem się w WPA.
Założenie książeczki posiadacza broni i wpisanie pierwszej jednostki zajęło przysłowiowe 5 minut, od tego momentu stałem się „rasowym” posiadaczem broni 😉

Książeczka uprawnia Was do zakupu amunicji (wyłącznie do kalibru broni wpisanej do książeczki) należy ją również mieć przy sobie w momencie noszenia/ przewożenia broni oraz strzec jak oka w głowie.

Przy zakupie kolejnej jednostki broni, możecie ponownie zawitać w WPA osobiście lub wysłać pocztą komplet dokumentów (wniosek o rejestracje, fakturę oraz książeczkę). Osobiście odradzam tę drogę, z uwagi na działanie poczty, bez książeczki nie kupicie amunicji i teoretycznie bez niej nie wolno wam poruszać się z bronią (praktycznie można posiadając fakturę zakupu i pozwolenie na broń).

Zwycięstwo

Stało się, jesteśmy strzelcami sportowymi, posiadamy własną broń, uczestniczymy w zawodach i życiu strzeleckim. Było warto? Według mnie tak, bez większych trudności, po upływie około 18 miesięcy od wstąpienia do klubu, stałem się legalnym posiadaczem broni palnej. W całym procesie starania o broń najważniejsza jest nasza konsekwentność i wytrwałość w działaniu.
Rozczaruje być może wszystkich malkontentów, którzy liczyli na epicki opis batalii z WPA. W moim przypadku wszystko przeszło gładko jak po maśle, no może poza badaniem u okulisty, ważne jednak, że w mojej szafie znajdują się obecnie dwie jednostki broni i niebawem planuje zakup trzeciej, co standardowo wywołuje uśmiech na moim brodatym licu 🙂



13 komentarzy
  • F.

    Część informacji jest nieaktualna. Odnośnie egzaminu na patent już kilka lat temu zmieniły się przepisy PZSS i nie jest wymagany wynik punktowy, ale uzyskanie skupienia (pistolet – na 5 strzałów 4 muszą mieścić się w okręgu 15 cm; karabin – na 5 strzałów 4 muszą mieścić się w okręgu 5 cm). Owszem, egzaminatorzy zwracają uwagę na bezpieczeństwo ale uzyskanie skupienia również jest wymagane. Ta sama zmiana regulaminu wprowadziła możliwość zdawania strzelby w formie strzelania do metalowych celów reaktywnych (tzw. popperów) co jest ZNACZNIE łatwiejsze i wiele klubów przeprowadzających egzaminy przeszło właśnie na takie strzelanie, w ogóle rezygnując z trapa.

    Patent NIE zwalnia z egzaminu policyjnego na broń do celów kolekcjonerskich. Zwalnia jedynie jeśli będziemy się ubiegali o pozwolenie na broń sportową do celów kolekcjonerskich. Niby różnica niewielka w zapisie, a ogromna w praktyce, ponieważ na takie pozwolenie będziemy mogli posiadać jedynie broń odpowiadającą celom sportowym. Odpada więc broń czarnoprochowa (nowsza niż 1885), alarmowa, sygnałowa, do rekonstrukcji historycznych i myśliwska nie mieszcząca się w broni sportowej.

    Składając wniosek warto „zaryzykować” i nie rozbijać go na rodzaje broni a podać jedynie liczbę ( na przykład 6 sztuk), znam osoby, którym tak się udało. Jeśli policjant będzie się upierał przy rozbijaniu pamiętajmy, że są trzy rodzaje broni – centralnego zapłonu, bocznego zapłonu i gładkolufowa. We wniosku NIE wpisujemy ile karabinów, ile pistoletów. Żaden przepis tego nie wymaga, a jeśli w decyzji znajdzie się informacja z takim podziałem to już nic nie zrobimy, a może się zdarzyć, że trafi się możliwość okazyjnego zakupu pistoletu, kiedy mamy już tylko „wolne” karabiny.

    18 miesięcy to bardzo długo. Zależy od uwarunkowań lokalnych i jak bardzo zainteresowany się stara, można broń uzyskać nawet w czasie 5-6 miesięcy.

  • Piotr Pietrzyk

    Skupienie na egzaminie praktycznym – oczywiście jest wymagane, ale tak jak napisałem, osoby o słabszych wynikach również otrzymywały pozytywne wyniki. Osobiście zdawałem trapa i również uważam, że popery są znacznie łatwiejsze, co jest oczywiście na korzyść zdających.

    Odnośnie zwolnienia z egzaminu na broń kolekcjonerską, być może użyłem skrótu myślowego i ma Pan oczywiście rację.
    ” Art. 16. 1. Osoba, która występuje z podaniem o wydanie pozwolenia na broń, jest obowiązana zdać egzamin przed komisją powołaną przez właściwy organ Policji ze znajomości przepisów dotyczących posiadania i używania danej broni oraz z umiejętności posługiwania się tą bronią.
    2. Od egzaminu, o którym mowa w ust. 1, zwolnieni są funkcjonariusze Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Służby Więziennej, funkcjonariusze lub pracownicy innych państwowych formacji uzbrojonych i żołnierze zawodowi Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, członkowie Polskiego Związku Łowieckiego – w zakresie broni myśliwskiej, oraz członkowie Polskiego Związku Strzelectwa Sportowego posiadający licencję zezwalającą na uprawianie strzelectwa sportowego – w zakresie broni sportowej, jeżeli zdali taki egzamin na podstawie odrębnych przepisów”

    ” Składając wniosek warto „zaryzykować” i nie rozbijać go na rodzaje broni a podać jedynie liczbę ( na przykład 6 sztuk), znam osoby, którym tak się udało” – to też bardzo indywidualna sprawa, województwo śląskie bardziej restrykcyjnie podchodzi/ podchodziło do tego tematu. W pozwoleniu otrzymałem pozwolenie na 6 jednostek (bez wskazywanie na typ/zapłon) podobnie z promesami, każda z nich umożliwia zakup dowolnej broni sportowej, bez wyszczególnienia (2 promesy na centralny, 2 na boczny etc.) Taka zmiana ma miejsce od niedawna, moi Koledzy mają jeszcze promesy dedykowane do konkretnego typu broni.

    18 miesięcy to długo, oczywiście, niemniej jednak tak jak napisałem, cały proces przebiegał spokojnie, w miarę możliwości czasowych i finansowych. W artykule zawarłem jedynie moje doświadczenia i wnioski, każdy będzie miał zapewne nieco inne przygody i spostrzeżenia.

  • Luk

    Fajnie napisane dzięki!

    • Piotr Pietrzyk

      Dzięki 🙂 Mam nadzieję, że chociaż kilka spraw nieco przybliżyłem i pomogłem, powodzenia!

  • Tomasz

    Na początek wyrazy współczucia z powodu podlegania pod katowicki WPA. Poza tym mnóstwo informacji do poprawki / uszczegółowienia:

    1. Pierwsze kroki:

    – do klubu lepiej zapisać się około połowy roku, wtedy biorąc pod uwagę czas stażu oraz czekania na patent i licencję, otrzymamy licencję już na kolejny rok. Dzięki temu mamy znacznie więcej czasu na starty, nie grozi również zawieszenie postępowania administracyjnego gdyby stara licencja wygasła;
    – do egzaminu patentowego zgłaszamy się sami, klub jedynie potwierdza (na wniosku) wymagany staż;
    – coraz więcej klubów wprowadza obowiązkowy kurs przygotowawczy do egzaminu w koszcie ok. 300 zł (kolejny wydatek);
    – także za amunicję zużywaną do treningów płacimy sami (ok. 50 gr/szt w bocznym zapłonie, ok. 1 zł/szt w centralnym). Radzę też poćwiczyć na pneumatykach, szczególnie egzamin z karabinu jest b. często przeprowadzany na pneumatyku.

    2. Egzamin patentowy:

    – lekarz nie zawsze będzie dostępny, lepiej się upewnić przed egzaminem. Alternatywnie, badania do egzaminu można przeprowadzić w przychodniach sportowych (dłużej i drożej);
    – na część teoretyczną mamy 20 minut;
    – nie „typy broni” a dyscypliny strzeleckie (pistolet, karabin, strzelba);
    – oblanie strzelania w którejś z dyscyplin nie ulewa całej części praktycznej. Wiec faktycznie nie ma co się ograniczać, najwyżej nie zdacie strzelby. Koszt egzaminu jest stały, niezależnie od ilości wybranych dyscyplin;
    – przed egzaminem zapytajcie organizatorów z jakich broni będziecie strzelać. Między kulą a pneumatykiem jest różnica, wiedząc co was czeka będziecie mogli skupić się na konkretnych konkurencjach.

    3. Licencja:

    – koszt wydania i przedłużenia licencji to 50 zł;
    – uwaga kiedy składacie wniosek o pierwszą licencję. Cały proces zajmuje 4 – 8 tygodni, więc może się okazać że macie tylko miesiąc na wyrobienie wymaganych startów. Dla wniosków składanych po 1 listopada licencje są zwykle wydawane na kolejny rok;
    – starty w zawodach są wymagane zawsze, niezależnie od ilości dyscyplin w licencji. Ilość – 4 za pierwszą dyscyplinę, po 2 za kolejną. Czyli w sumie od 4 do 8, w zależności od zakresu licencji. Co ciekawe – zalicza wynik 0 pkt, zalicza nawet dyskwalifikacja.

    4. Wniosek o pozwolenie:

    – zaświadczenie z klubu nie ma ustawowego terminu ważności, 30 dni to wymysł WPA (nie pierwszy i nie jedyny);
    – zaświadczenie od lekarza i psychologa są ważne 3 miesiące. Stąd powinny być ostatnimi krokami w całej procedurze. Wyjątek – macie podejrzenia że wasz stan zdrowia uniemożliwia posiadanie broni. Wtedy od lekarza warto rozpocząć, aby uniknąć rozczarowań i wydatków. Gdy orzeczenie jest pozytywne – złożyć w WPA wniosek o pozwolenie na broń i natychmiast zawiesić postępowanie (zgodnie z art. 98 KPA, na maks. 3 lata) do czasu pozbierania pozostałych wymaganych dokumentów. O lekarzy warto popytać kolegów z klubu, cena podana przez autora to już stany górne;
    – absolutnie nie ma wymogu przedstawiania żadnych dokumentów z notarialnym potwierdzeniem (kolejny wymysł WPA). Załączamy kopie, oryginał do wglądu. Jeżeli urzędnik marudzi – odsyłamy go do art. 75 KPA;
    – pozwolenia na po 1 sztuce każdego rodzaju broni sportowej wymienionej w Ustawie o broni i amunicji (czyli broń bocznego zapłonu z lufami gwintowanymi o kalibrze do 6 mm, broń centralnego zapłonu o kalibrze do 12 mm, broń gładkolufowa oraz broń przystosowany do strzelania wyłącznie prochem czarnym) dostaniecie z automatu (o ile oczywiście macie patent i licencję we wszystkich dyscyplinach). Policja NIE MOŻE odmówić. Zabawa zaczyna się przy większej ilości, najlepiej porozmawiać z osobami które uzyskały w danym województwie pozwolenie w ciągu ostatniego roku – dwóch lat. Każdy WPA ma swoje nieformalne zasady dotyczące „dopuszczalnej” ilości, rozbijania na rodzaje i wymaganych dokumentów. Z reguły typowy zestaw 5 sztuk (2 x boczny zapłon, 2 x centralny zapłon i 1 x gładka lufa) dostaje się bez specjalnych problemów, Katowice są tu niechlubnym wyjątkiem. Na drugim biegunie jest Olsztyn – efekt tytanicznej pracy p. Cieśli.
    – całe postępowanie może potrwać 2 – 3 miesiące. Sporo zależy od tego na ile będziecie spolegliwi w realizacji mniej lub bardziej zasadnych żądań WPA. Szkoły są dwie – zgadzamy się na wszystko (idzie szybko, niekoniecznie na tyle sztuk ile chcemy) albo stawiamy opór na każde bezprawne żądanie (wtedy potrwa znacznie dłużej, bez gwarancji końcowego efektu za to z satysfakcją). Rekordzista o którym wiem (nota bene w Katowicach) walczył 1,5 roku;
    – wywiad środowiskowy na komisariacie? Ciekawe. Z reguły dzielnicowy odwiedzi was w zadeklarowanym miejscu stałego pobytu. Porozmawia także z sąsiadami, więc mogą się później dziwnie patrzeć :);

    Wszystkim zainteresowanym posiadaniem własnej broni polecam także poszukać w sieci informacji o tzw. pozwoleniu sportowo – kolekcjonerskim (pozwoleniu na broń sportową do celów kolekcjonerskich). Za jednym zamachem, prawie bezkosztowo (242 zł za drugi wniosek plus ewentualna składka w stowarzyszeniu o charakterze kolekcjonerskim) można uzyskać pozwolenie na kolejne 10 sztuk. A uwierzcie – to jak z tatuażem, na dwóch stukach się nie kończy 🙂

  • realista

    Fakt , przynaleze do Radomskiego WPA , w suie bezzadnych problemow przynano mi na sportowa 10sztuk bez rozbijania, do tego na 20 sztuk sportowej kolekcjonerskiej. tak naprawde to kwestia podejscia urzednika, tak miedzy nami jaka roznica czy na 5 sztuk czy na 25 ? jesli czlowiek by chcial cos zrobic 1 sztuka wystarczy . Cala reszta to po prostu jakies dziwne urzednicze obawy ze niby jak dadza wiecej jak na ustawowe 3 sztuki to czlowiek bedzie odstawiac Rambo. fakty sa jakie sa, ludzie posiadajacy bron zgodnie z prawem praktycznie nie stanowia zadnego zagrozenia. Nikt tutaj nie napisal ze czlowiek posiadajacy bron pilnuje sie bardziej jak normalny Polak bo odebranie zezwolenia moze byc zwiazne np z: klotniami w rodzinie i wizytami Policji, tzw przestepstwo karno- skarbowe ( czytaj ktos cie podal do skarobwki i poki nie udowodnisz zes niewinny to jestes winny), zagrozenie w np ruchu ladowym ( czytaj Policjant che ci zabrac prawo jazdy za wedlug niego niebiezpieczna jazde ) , i wiele wiele innych .

    • Piotr Pietrzyk

      Legalni posiadacze broni, to obecnie chyba najbardziej „prześwietlona” grupa ludzi w tym kraju 😉 Mamy potwierdzoną sądownie niekaralność, zweryfikowała nas Policja, lekarze specjaliści pozytywnie orzekli o naszej psychice i zdrowiu, potrafimy bezpiecznie posługiwać się bronią.
      Zazwyczaj nie wiemy tyle, nawet na temat naszego sąsiada czy kolegi z pracy 😉

  • Wacek

    Pytanie mam takie czy badanie i psychotesty trza odnawiać? ?

    • Piotr Pietrzyk

      Badanie lekarskie i psychologiczne ważne są przez 5 lat (w przypadku sportowców) We wrześniu jednak, weszło w życie nowe rozporządzenie ministra zdrowia dla osób uczestniczących w sporcie strzeleckim, które może znacznie skomplikować ten stan rzeczy. Treść rozporządzenia http://www.dziennikustaw.gov.pl/du/2016/1172/1

  • aaaaaaa

    co z osobami po depresji (stany depresyjne) ? są jakieś utrudnienia ? dodam że nie było lecenia farmakologicznego czy szpitala psychiatrycznego ,

    • Piotr Pietrzyk

      Wszystko w takiej sytuacji zależy od osoby starającej się o pozwolenie na broń, lekarz i psycholog odpowiadają za wydanie orzeczenia, zgodnie z posiadanym stanem wiedzy. Jeśli zaburzenia i problemy są poważne, zostaną zapewne zdiagnozowane podczas spotkania z lekarzami. Bardziej szczegółową odpowiedź można znaleźć w Ustawie o ochronie zdrowia psychicznego.

      ” Art. 15. 1. Pozwolenia na broń nie wydaje się osobom:
      1) niemającym ukończonych 21 lat, z zastrzeżeniem ust. 2;
      2) z zaburzeniami psychicznymi, o których mowa w ustawie z dnia 19 sierpnia 1994 r. o ochronie zdrowia psychicznego (Dz. U. z 2011 r. Nr 231, poz. 1375), lub o znacznie ograniczonej sprawności psychofizycznej;
      3) wykazującym istotne zaburzenia funkcjonowania psychologicznego; „

  • Polak

    Ciekawe czy R. Rynkowski ptrzechodził takie kołomyje aby uzyskac pozwolenie na bron i to nie sportową

  • Piotras

    Kawał dobrej roboty Piotrze, idę tą samą drogą co Ty do posiadania wymarzonego XDm 5.25, mam nadzieję, że niedługo to nastąpi. Do zobaczenia na osi w CSS. Pozdrawiam

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *