Marcin Gienieczko Canadian Oil
Data: 2017-06-01

Cześć, mam już nowy cel i niedługo wyruszam na kolejną wyprawę. Tym razem postanowiłem samotnie, bez wsparcia z zewnątrz dokonać pieszego podwojonego trawersu gór Mackenzie. Przejście legendarnego szlaku Canol w północnej Kanadzie jest naprawdę dużym wyzwaniem.

Czym jest szlak Canadian Oil?

góry MackenziePodczas drugiej wojny światowej Odział Inżynieryjny amerykańskiej armii nadzorował budowę drogi i rurociągu z pól naftowych w Norma Wells na Terytorium Północno Zachodnim, do rafinerii w Whitehorse na Jukonie. Pod koniec wojny rurociąg zamknięto. Jednak w obecnych czasach w tym bardzo odległym i niedostępnym terenie górskim jest szlak zwany Canadian Oil o skrócie Canol. Jest to najbardziej dziki i ekstremalny szlak pieszy w północnej Kanadzie. Przez podróżników w Kandzie uważany jest za najbardziej niebezpieczny, gdyż aby go przejść trzeba przepłynąć wpław lub pontonem cztery rzeki górskie. Trasa liczy 634 km od miejscowości Ross River do miejscowości Norma Wells nad rzeką Mackenzie. Przejście Canol dla mnie to zdobycie wewnętrznego „Bieguna Północnego”. Przygotowanie mentalne do dalszego projektu który zwie się „Droga na Biegun Południowy”. Test kondycyjny i psychiczny. Na dystansie 390 km będę ciągnąć specjalnie skonstruowany wózek. Od rzeki Twitya River (pierwsza rzeka na szlaku) przez 210 km będę szedł z 30 kg plecakiem oraz niewielkim pontonem, który będzie służył do przeprawy przez dzikie rzeki gór Mackenzie. Założenie tego projektu to sportowe, samotne przejście w 25 dni w jedna stronę. W miejscowości Norma Wells będę odpoczywał trzy dni u Polaka mieszkającego tam od 25 lat Marcina Rojka. Po kilku dniach odpoczynku ponownie zamierzam przejść Góry Mackenzie. Tym razem do Granicy z Jukonem 392 km w towarzystwie swojego kolegi, podróżnika z Kanady Ruperta Dook, który przyleci do Norma Wells 22 sierpnia z Yellowknife, stolicy Terytoriom Północno Zachodnich.

szlak Canadian Oil

W 2007 roku próbowałem już przejść ten szlak zimą. Niestety wówczas z powodu kontuzji kolegi i bardzo głębokiego śniegu nie mogłem zrealizować tego przedsięwzięcia. Niemniej jednak powstał film, który przedstawia walkę z przyrodą i samym sobą „Zagubiony na Jukonie”

W 2008 roku z Rupertem Dook dokonałem przejścia 350 km przez góry Mackenzie, natomiast w 2011 roku przeszedłem samotnie południową odnogę szlaku Canol z Jonhson Crossing do Ross River, było to dystans 240 km. Jednak prawdziwe wyzwanie wciąż na mnie czeka. Nigdy jak do tej pory w całości nie dokonałem trawersu gór Mackenzie. Tym razem postanowiłem ruszyć i przejść Canol w obie strony.

Czy mi się powiedzie? O mojej wyprawie wypowiada się redaktor naczelny miesięcznika Żagle Waldemar Heflich, na łamach którego relacjonowałem wiele przedsięwzięć, w tym pierwsze na świecie przepłyniecie Amazonki w canoe:

Pragnę dokonać podwojonego trawersu gór Mackenzie na dystansie 1026 km (dystans taki sam jak na Biegun Północny) marszu w ciągu 45 dni. Będzie to pierwsze tego typu przedsięwzięcie w przejście gór Mackenzie w obie strony. Zapraszam do śledzenia całego przedsięwzięcia na stronie wyprawy: http://solo-mackenzie.blog.pl/ oraz na blogu Hobby4Men



Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *